Press "Enter" to skip to content

ŻYCIE OBJAWIONE
Andrzej Szewczyk OCD

Według starożytnej tradycji św. Jan Apostoł, umiłowany uczeń Jezusa, dożył sędziwego wieku 120 lat. Był więc świadkiem zmian, jakie zachodziły w pierwotnym Kościele: entuzjastycznego oczekiwania na powtórne przyjście Chrystusa w chwale, dynamicznego szerzenia się Ewangelii, pierwszych prześladowań za czasów Nerona i Domicjana oraz pojawienia się wewnątrzkościelnych napięć i sporów, które przybrały z czasem formę różnych herezji.

W tej sytuacji ostatni z żyjących Apostołów postanowił napisać list do chrześcijan w Azji Mniejszej, żeby ostrzec ich przed fałszywymi nauczycielami oraz umocnić tych, którzy trwają w Chrystusie, zachowując nauczanie przez Niego powołanych, i wiernie strzegą otrzymanej Dobrej Nowiny. Te fałszywe poglądy i doktryny nękające Kościół w pierwszych wiekach nie są tylko epizodami w historii chrześcijaństwa, ale w różnej formie pojawiają się również współcześnie i zagrażają wierze oraz zdrowej pobożności. Uwagę na to zwraca papież Franciszek w drugim rozdziale adhortacji Gaudete et exsultate. Ma na myśli zwłaszcza dwie z herezji, a mianowicie gnostycyzm i pelagianizm, które i dzisiaj są „subtelnymi nieprzyjaciółmi świętości”. Święty Jan Apostoł wskazuje, jak demaskować fałszywych nauczycieli i ich błędne nauki. W swym liście przedstawia kryteria, dzięki którym wierzący może uchronić się od fałszywej drogi i trwać w autentycznej nauce Chrystusa, mając udział w Jego życiu. Nie wystarczy bowiem nazywanie siebie samego chrześcijaninem i posiadanie rozległej znajomości Pisma Świętego, aby stać się autentycznym uczniem Chrystusa.

Tekst Pierwszego Listu św. Jana Apostoła może i dzisiaj być bardzo przydatny w samoocenie duchowej, pomagając nam bezpiecznie i pewnie wzrastać w świętości i mieć w sobie Życie. List rozpoczyna się od uroczystego prologu. Czytelnik od razu może dostrzec zbieżność między nim a początkiem Czwartej Ewangelii (J:1,1-18). Jednak cechą charakterystyczną prologu Pierwszego Listu św. Jana Apostoła jest jego bardzo osobisty charakter będący bezpośrednim świadectwem tego, który widział, słuchał oraz dotykał Słowa Życia i dlatego jest wiarygodny w swoim nauczaniu.

Następnie wskazuje na cel i motywację swojego świadectwa: „abyście i wy, razem z nami, mieli udział w owym Życiu dzięki wspólnocie z Bogiem, to znaczy z Ojcem i z Synem, Jezusem Chrystusem. A czynimy to, żeby wspólnie doświadczać pełnej radości” (1 J:1,3b-4)

U podstaw wiary chrześcijan znajduje się historyczne wydarzenie, które ma swoich świadków. Jan podkreślając obiektywny i rzeczywisty charakter swojego doświadczenia, nie ogranicza się tylko do roli świadka, ale również polemizuje z myślącymi, iż można dojść do Chrystusa, nie przechodząc przez Jego człowieczeństwo i traktując Jego naukę jako coś abstrakcyjnego lub jako objawienie się Boga tylko w sercu i umyśle człowieka.

Czytaj dalej w aktualnym numerze „Głosu Karmelu”