Press "Enter" to skip to content

LAS PŁONIE SZYBKO
Tomasz Kuzara OCD

Bóg już od czasów Adama szuka nas tam, gdzie się chowamy. Jezus nie ucieka na drzewo przed grożącym mu niebezpieczeństwem. On wchodzi na nie, aby nas znaleźć i ocalić. Rozwiera szeroko ręce na Drzewie Krzyża, aby pokazać nam szczere intencje, otwartość i gotowość na przyjęcie każdego człowieka. Każdego, szczególnie tego, który Go krzyżuje. Jego Krzyż jest szczytem miłości, a prawdziwa miłość wymaga ofiary.

Przypuszcza się, że krzyż Jezusa został zrobiony z sosny śródziemnomorskiej. Ma wskazywać na to część przebadanych relikwii Krzyża Świętego. Święty Józef, określany jako cieśla, rzemieślnik, robotnik najemny (dzisiaj pewnie byśmy powiedzieli – złota rączka) zapoznał Jezusa z właściwościami różnego rodzaju drewna. Życie w Nazarecie obfitowało w pracę także z tym materiałem. Może kiedy Jezus objął drewnianą belkę, rozpoczynając drogę na Kalwarię, przemknęła Mu myśl o jej potencjale. Można było z niej zrobić wiele rzeczy, od narzędzia tortur i egzekucji, po użyteczny mebel, a może nawet kołyskę dla dziecka…

Sosna zwyczajna, krewna tej z basenu Morza Śródziemnego, to pospolite drzewo iglaste naszych lasów nizinnych, które stosunkowo szybko rośnie (w wieku około 80 lat jest przez leśników uznawane za dojrzałe do wycięcia) i ma sporą tolerancję na niekorzystne warunki środowiska. Potrafi rosnąć na kiepskiej, piaszczystej glebie, z niedoborem wody i dobrze znosi letnie upały. Posiada ażurową (przepuszczającą dużo światła) koronę, która umożliwia rozwój innych drzew (np. dębów, jodeł) rosnących w jej pobliżu. Krzyż Chrystusa – sosna – to szczególne drzewo, w którego cieniu można bezpiecznie wzrastać i dojrzewać.

Jezus nie opuścił drzewa Krzyża, mimo szyderczych zachęt gapiów i zmierzył się ze śmiercią. Swoją i naszą. Za swojego ziemskiego życia mówił, że poznajemy dobre drzewo po owocach. Owocem Jego śmierci było nasze zbawienie, Zmartwychwstanie i posłanie Ducha. Jezus mówił także, że przyszedł ogień rzucić na ziemię. Jest nim Duch – płomień Pański, Ogień który przenika i przemienia serca.

Św. Jan od Krzyża, aby zobrazować działanie Boga w duszy, podaje przykład płonącego kawałka drewna, które żar ognia przemienia w siebie, tak że stają się jednością. Ten Ogień przekształca, oczyszcza każdego kogo dotknie i kto podda się Jego działaniu. Drewno od zawsze wykorzystywane było przez człowieka jako opał, który trawiony przez ogień, był źródłem światła, ciepła oraz spopielał ciało zmarłego, czy ofiarę składaną bóstwu. Dziś zdarza się, że z drewna wykonany jest ołtarz, symbol Chrystusa i miejsce składania bezkrwawej ofiary.

Czytaj dalej w najnowszym numerze Głosu Karmelu…